|
FERODO
BREMBO
ZIMMERMANN OLEJE INNI O HAMULCACH
FOTOREPORTAŻE
PORADY TECHNICZNE
O NAS ZAMÓWIENIA: Prowadzimy sprzedaż wysyłkową. Nie bierzemy
udziału w akcjach internetowych. Wystawiamy faktury VAT. Koszt wysyłki: (przykłady) Paczka PRIORYTET do 2 kg – 15,00 zł. Przesyłka kurierska DPD/Masterlink do 20 kg - 30,- zł. ZADZWOŃ: (pon-pt 9,oo-17,oo) P.H.U. ALPRO (rok zał. 1995) 91-404 ŁÓDŹ ul. Styrska 8 ZAPYTAJ/ZAMÓW: Copyright © 1995-2009 Lech
Wójcik Wszystkie znaki towarowe zostały użyte tylko w celach informacyjnych
i należą do ich właścicieli. Zawartość stron
podlega prawom autorskim. Wszelkie kopiowanie jest zabronione. |
O
okresowej wymianie oleju silnikowego wiedzą wszyscy kierowcy, zaś o
konieczności okresowej wymiany płynu hamulcowego pamiętają
tylko niektórzy. Wszyscy
obserwujemy, że bezustannie wzrasta moc produkowanych silników,
wzrasta również masa pojazdów. Powinny
więc wzrastać wymagania ze strony hamulców.
„Rewolucji” nie widać, ale tendencja do stosowania coraz
większych tarcz hamulcowych, sięganie po sportowe rozwiązania
(wielotłoczkowe zaciski) – jest
koniecznością. Dobry
płyn hamulcowy również musi spełniać te coraz
wyższe kryteria. Najważniejszą jego cechą jest
temperatura wrzenia. Temperatura pracy układu hamulcowego w normalnej
jeździe może się wahać w zakresie 300-700ºC, a w
warunkach sportu wyczynowego często przekracza 800ºC. Gorące tarcze
hamulcowe, stanowiące swego rodzaju chłodnicę dla całego
układu, przekazują tę temperaturę klockom, te zaś
poprzez cały zacisk (a zwłaszcza tłoczki), mocno podnoszą
temperaturę płynu hamulcowego. Jak ważne są takie rzeczy,
jak grubość tarcz hamulcowych, odpowiedni styl jazdy (lepsze
krótkie i gwałtowniejsze hamowania, niż długotrwałe
i narastające naciski pedału hamulca) oraz unikanie po przegrzaniu
zatrzymań oraz postoju z naciśniętym pedałem hamulca. Przecież
ekstremalnie wysoka temperatura z łatwością przenosi się
z tarcz poprzez klocki hamulcowe, tłoczki i inne elementy zacisku na
płyn, który nie ma prawa uzyskać temperatury wrzenia.
Ściśliwość płynów jest zupełnie inna
niż ściśliwość gazów. A wrzący płyn
to pojawienie się tzw. „korków parowych”. Objawem
tego jest brak oporu podczas nacisku na pedał
hamulca. Ratunkiem może być podpompowanie
hamulca, ale nierzadko niewiele to pomaga. Po prostu trzeba poczekać na
ostygnięcie płynu. Bynajmniej nie zalecamy tutaj zatrzymania
się, lecz toczenie z minimalną prędkością i... wymianę płynu w najbliższym warsztacie. Płyn
hamulcowy jest szalenie higroskopijny. Przenikanie wody do płynu odbywa
się poprzez mikroszczeliny w ściankach
przewodów hamulcowych, uszczelki tłoczków i
cylinderków oraz zbiorniczka wyrównawczego. Dodatek
zaledwie 1 % wody może spowodować obniżenie temperatury
wrzenia płynu hamulcowego aż o 15 %. Do tego trzeba dodać,
że obecności wody w płynie nie da się wykryć
gołym okiem. Popularne testery płynu hamulcowego
umożliwiają dokonanie pomiaru punktu wrzenia płynu
bezpośrednio w zbiorniku wyrównawczym. Ponieważ
praktycznie nie występuje zjawisko mieszania się płynu, w hamulcu
tylnego prawego koła, zawartość wody może być nawet
trzykrotnie wyższa niż w zbiorniczku wyrównawczym. Woda
może dostawać się do płynu hamulcowego
najczęściej przez nieszczelności w uszczelnieniach
kołnierzowych cylinderków hamulcowych, czy też poprzez
zestarzałe giętkie przewody hamulcowe, których ocena jest
obowiązkowa podczas każdego serwisu hamulców. Do
parametrów określających jakość płynu
hamulcowego należy nie tylko punkt wrzenia. Bardzo
ważne są również lepkość w temperaturach
-40ºC i 100ºC, właściwości smarne, antykorozyjne,
stabilność chemiczna i odporność na parowanie. Nawet
niewielkie ilości oleju mineralnego (tłuste ręce,
narzędzia) mogą doprowadzić do powstania uszkodzeń
uszczelnień w układzie hamulcowym. Płyn
hamulcowy jest chemicznie bardzo agresywny. Niszczy nie tylko lakier samochodu ale i skórę rąk oraz ubrania. Częstotliwość
wymiany płynu jest podawana przez producenta pojazdu, ale dla jazdy w
warunkach górzystych, z przyczepą, w wilgotnym terenie
(błoto, śnieg), czy wręcz przy sportowym stylu eksploatacji,
okresy międzywymianowe należy
skrócić. My zalecamy dokonywanie wymiany płynu na
wiosnę, po szkodliwym oddziaływaniu śniegu, soli, błota, np. przy okazji wymiany ogumienia. Nie
jesteśmy również zwolennikami metody odsysania płynu,
bowiem ten najgorszy może pozostać w przewodach. Naszym zdaniem
metoda grawitacyjna stosowana od dziesiątków lat daje
100%-ową pewność. Jej jedyną wadą jest
„poświęcenie” na wymianę podwójnej
objętości układu. |